czwartek, 18 kwietnia 2013

Imagin o Harry'm

Imagin o Harrym


______________________________________________________________________
Życie to nie bajka to realność czasem szara i brzydka, a czasem kolorowa i piękna.
Rok temu zerwał z tobą chłopak. Po rozstaniu chciałaś popełnić samobójstwo, ale twoja przyjaciółka w porę przyjechała do twojego domu. Jutro mijałaby wasza rocznica. Postanowiłaś, że spędzisz ją w parku do, którego przychodziłaś z Harry'm Styles'em (twój były), który teraz jest w sławnym zespole One Direction. Siedziałś na "waszej" ławce. Nagle zauważyłaś Hazzę idącego w twoją stronę. Szedł za rękę z jakąś wysoką brunetką. Chciało Ci się płakać, ale dobrze to ukryłaś. Usiedli koło ciebie, lecz Harry Cię nie poznał. Bardzo się zmieniłaś, teraz ubierałaś się odważniej i podarowałaś końcówki na różowo.
- Kochanie... Musimy siedzieć tu... koło niej.- powiedziawszy to zerknęła kątem oka na Ciebie. Wstałaś wkurzona i powiedziałaś:
- Dobra... Ja stąd idę. Nie mam zamiaru patrzeć jak Hazza wykorzystuje kolejną laskę tylko dlatego żeby być bardziej lubianym. Mnie już tak wykorzystał.- powiedziałaś końcówki na jednym wydechu i odbiegłaś z płaczem. Cały czas widziałaś przed sobą zdezorientowaną twarz chłopaka. Poczułaś, że ktoś łapie Cię za nadgarstek i jednym ruchem odwraca. Stałaś twarzą w twarz z twoim byłym chłopakiem. Nadal miał zdezorientowaną minę.
- Harry paść mnie...- powiedziałaś bardzo głośno.
- Nie [TI] Chcę Ci coś powiedzieć- wytarł Ci łzę, która w tym momencie spłynęła po twoim policzku. Ty jednak jesteś silna i wyrwałaś mu się. Jednak po chwili dogonił Cię. Zatrzymałaś się i powiedziałaś.
- Jak mogłeś mi to zrobić? Przychodzisz na Ciebie "naszą" ławkę w rocznicę i to jeszcze z jakąś laską. Nie masz pojęcia jak to boli.- powiedziałaś i zaczęłaś płakać jak dziecko. Próbował Cię objąć, ale ty go odtrąciłaś.
- [TI] KOCHAM CIĘ. Proszę wybacz mi. Ona nic dla mnie nie znaczy.- nie słuchałaś go tylko się rozglądałaś. Zobaczyłaś nadjeżdżającego tira. Zdarzyła powiedzieć.
- Harry ja też Cię KOCHAM. Ale to koniec. Żyj pełnią życia. Nie zabijaj. Żegnaj.- zdezonteriowany chłopak patrzył tylko na Ciebie ze łzami w oczach. Ty wybiegłaś na ulicę i zginęłaś pod kołami tira. Harry ma cały czas żałobę. Jednak nie chce się zabić, tak jak prosiłaś.






Mrs. Horan Tomlinson

1 komentarz: